wtorek, 1 lipca 2014

Malowanie autka part 1


No to zaczynamy! Kompletnie nie wiemy jak się do tego zabrać... ale już po chwili powstaje wstępny plan:


Aga prezentuje nasze narzędzie:


Postanawiamy rozgrzać się na kołach:


Tak trzymać!


Powoli opracowujemy technikę...


... albo i nie...




no i tego...


...em...


mogło być gorzej = P


Ustalamy, że niedoskonałości to wina wiatru, dlatego przestawiamy samochód. 
Serio.


Wspólnymi siłami


i nieźle się bawiąc



kontynuujemy ubarwianie naszego pojazdu.



Efekt końcowy pierwszego etapu malowania. Po ciemku i z daleka wygląda bardzo ładnie = D Gdyby ktoś nie zrozumiał zamysłu- to żółte to jest plaża.


(To chyba jednak nie była wina wiatru...)

1 komentarz: