sobota, 22 marca 2014

Początek

 Zaczęło się dawno temu (na początku zeszłego roku?) od śmiałego pomysłu Jasia:
"Adzia, co byś powiedziała na Eurotripa? Powiedzmy pięć, sześć pewnych osób. Kupimy starego busa, naprawimy go i ruszymy w trasę". Na szczęście Adzia swoim zwyczajem nie zaczęła od razu mnożyć problemów, a jej odpowiedź brzmiała: "Świetny pomysł! Zróbmy to!". Potem już poszło z górki i okazało się, że coś nam sprzyja w realizacji śmiałego pomysłu Jasia : ).
 Głównym problemem była kasa i magisterka Adźki, w związku z czym ustaliliśmy termin tripa na wakacje 2014 roku. Większość ekipy już była- Jasiu i Aga oraz Adźka i Kaczy. Skoro już wybieraliśmy się w dwie pary to fajnie było dobrać trzecią. Potrzebowaliśmy jednak pewnych osób, które będą od razu w 100% zdecydowane na tripa tak jak my. W ten sposób jakoś pod koniec wakacji zeszłego roku dołączyli do nas Monia z Matim :). Co również się okazało? Że wcale nie musimy kupować samochodu, bo samochód już jest i to dokładnie taki, jakiego potrzebujemy: stary volkswagen t3 transporter, będący w posiadaniu Taty Kaczego!
 Nasze pierwsze spotkanie tripowe odbyło się w listopadzie zeszłego roku u Adźki i Kaczka. Postanowiliśmy wtedy ustalić pierwszy zarys trasy. Z powodu braku mapy z prawdziwego zdarzenia, po której moglibyśmy kreślić jak prawdziwi zdobywcy świata (bo reszta uznała to za głupi pomysł . . . pff . . .), pozostało nam kreślenie palcem po mapie w komórce. Tak więc naiwnie jak małe dzieci, z radością wykreśliliśmy naszą trasę:


Tutaj muszę zaznaczyć, iż nasz trip mógł trwać jedynie dwa tygodnie, ponieważ na dłuższą eskapadę nie mogliśmy sobie pozwolić (praca i inne głupoty).
Byliśmy bardzo dumni ze swojego dzieła, dopóki parę nieco bardziej doświadczonych osób nie uświadomiło nam, że trasa owszem jest do zrobienia, pod warunkiem, że nie będziemy ani razu wysiadać z samochodu. Tak więc zostaliśmy zmuszeni do modyfikacji swojego pierwotnego ambitnego założenia:

Mapka wersja 2

 Skupiliśmy się na trzech państwach: Włochy, Francja (wybrzeże), Hiszpania. Paryż na dzień dzisiejszy jest jedynie opcjonalny i raczej zrezygnujemy z niego na rzecz powrotu do Polski przez Alpy, tak więc trasa pewnie będzie wyglądała jeszcze inaczej.

 Drugie spotkanie odbyło się 19 stycznia u Agi i Jasia. Termin wyjazdu został ostatecznie ustalony na 15-31 sierpnia 2014 roku. Próbowaliśmy też ustalić, co jest nam niezbędne i co ewentualnie trzeba by dokupić. Na szczęście okazało się, że dysponujemy niemal całym potrzebnym sprzętem, łącznie z butlami gazowymi, lodówką, namiotem itd. Nic tylko zebrać się i ruszać w trasę.

 Myślę, że założenie bloga o wyprawie jest świetnym pomysłem i posłuży jako nasz dziennik przygotowań oraz dziennik samej podróży. Dla nas i dla wszystkich naszych znajomych, którzy będą chcieli dopingować nas w tym przedsięwzięciu.
 Nie mamy jeszcze nazwy dla naszego autka oraz pomysłu na naklejki na nim. Może jakieś propozycje? : )

PS. Ulson, dzięki za podtytuł strony : D









1 komentarz: